wtorek, 31 marca 2020

2 tydzień #zostańwdomu

Stare chińskie przysłowie mówi "Obyś żył w ciekawych czasach" - No to powiem wam że przyszło nam w nich żyć i to w bardzo ciekawych. W dobie wirusa który, buszuje po świecie jak narkoman w samarce z fetą. Zatrzymaliśmy się na chwile, by zapewne przemyśleć sobie kilka spraw odnośnie naszego życia. Co zabawne, nie z własnej woli, tylko przymuszeni niczym dzieci za kare, które muszą zastanowić się nad własnym zachowaniem. Oczywiście znajdą się Ci, którzy nie mają nic do przemyślenia i ich wirus nie dotyczy. Potem trochę będą zdziwieni - ale jak to Game Over?!
Tak więc siedzę w domu nie wychylając się zbytnio poza balkon, na którym w 3 dzień kwarantanny złapałem zapalenie ucha. Zapewne pomyślicie jak? A no tak że człowiek przez całe życie bez czapki chodzi, tylko od jesieni do zimy zasuwa w słuchawkach zakrywające uszy. Po czym w momencie posiadania olbrzymiej ilości czasu, stwierdzi że balkon sobie odpicuje, kwiatki posadzi, będzie gdzie usiąść i zapalić iqosa. No i jak pomyślał tak zrobił, posprzątał doniczki w których był susz kwiatów jeszcze z lata. Kupił ziemie, sadzonki i był Bohaterem własnego balkonu. Szkoda tylko że zamiast słuchawek na balkonie odpalił niczym osiedlowy Janusz głośnik JBL i grzebiąc w ziemi zasłuchiwał się w muzykę lat 80'. Tylko że akurat tego czasu na osiedlu wiatr miał pętle, bo zawracał znowu do Kielc, by tam piździało. I niby balustrady na balkonie szklane i nie małe, ale wiatr hulał, muzyka grała, Bohater swego domu bez czapki grzebał w ziemi i tadam! A jako iż jestem pracoholikiem, to mój organizm działa na zasadzie wysokich obrotów tylko wtedy kiedy pracuje. Jak tylko do głowy dojdzie że mam wolne, zaczyna się. Obroty spadają i odporność mniejsza, bo przecież teraz masz czas by się leczyć. I tak oto osiedlowy Janusz Vel Bohater swojego balkonu nabył zapalenie ucha.
Przez półtora tygodnia przeprowadziłem badania In Vivo dostępnych środków przeciwbólowych. Spokojnie mógł bym opisać czas reakcji organizmu, zmniejszenie bólu oraz czas działania różnego rodzaju ibuprofenu i paracetamolu w różnych dawkach. I tak oto dowiedziałem się że działanie leków przeciwbólowych tych mocniejszych wynosi 4 godziny, ponadto okazało się żołądek nie za bardzo przepada za ów środkami. Wręcz daje do zrozumienia właścicielowi że mu się najwyraźniej nie podoba ilość zażywanych substancji. A że zapalenie ucha do najprzyjemniejszych nie należy i w skali bólu znajduje się na kresce z dopiskiem "w chuj bardzo bali", to człowiek wpierdzielał ibuprofen jak Skittlesy. Oczywiście nie obyło się bez antybiotyku, załatwianego przez erecepte, bo akurat w tym czasie dostać się do lekarza graniczy z cudem. I tak przez półtorej tygodnia zajadałem się medykamentami, spałem, zwijałem się z bólu i próbowałem przetrwać ten czas. Co zabawne przez 5 lat miałem święty spokój, tyle czasu było na łapanie takiego syfu, to nie! Najlepiej w momencie Epidemii sobie zachorować. Gdzie nie bardzo możesz wybrać się do lekarza. I leki na oko sobie załatwiasz. Tak ja należę do tych ludzi, którzy na 10 osób w tłumie ptak stwierdzi że akurat mnie obsra. Aczkolwiek pocieszające jest to, a propos fekaliów że lepiej mieć zapalenie ucha niż zatrucie Salmonellą jak koleżanka. No ale na dzień dzisiejszy lepiej mieć zapalenie ucha i sraczkę z zatrucia niż koronawirusa. Tak lepiej doszukiwać się plusów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Alicja w świecie Falowersów

Siedzenie w domu sprzyja spaniu do południa, szczególnie kiedy zmienią czas na letni. Budzisz się i już masz do tyłu pół dnia do tyłu....